Opieka medyczna w Niemczech a w Polsce – co nas różni?


Przeciętny Polak zazdrości przeciętnemu Niemcowi ich systemu opieki zdrowotnej. Mówi się potocznie, ze niemiecka państwowa opieka zdrowotna to więcej niż prywatna opieka medyczna w Polsce. Dlaczego opieka medyczna w Niemczech jest tak różna i tak dobrze działa?

System w Niemczech jest najstarszy w Europie, miał więc czas, by się odpowiednio ustrukturyzować. A teraz nadal się reformuje. Opieka medyczna w Niemczech dostępna jest dla podobnej grupy osób jak w Polsce. Inaczej jest jednak ten system urządzony. Oprócz obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego można opłacać ogólnodostępne ubezpieczenie prywatne. Ale działa to inaczej niż u nas. Jest to tak jakby system ogólnokrajowy, a nie produkt poszczególnych firm dotyczący tylko poszczególnych sieci przychodni, jak jest to u nas. Takie ubezpieczenie w niemczech sprawia, że jest dostępna cała prywatna opieka medyczna, ale także więcej bezpłatnych świadczeń w przychodniach państwowych. Osoby ubezpieczone tylko państwowo będą musiały na przykład zapłacić za pobyt w szpitalu, ale koszty są niewielkie – 9 euro dziennie. Oczywiście nie porównujemy standardu szpitali, bo to jest akurat kwestia poziomu życia w obu krajach. Skupmy się na różnicach systemowych.

Opieka medyczna, a raczej płatność za świadczenia jest w Niemczech zdecentralizowana – jest kilkaset kas chorych. Dzielą się na kasy różnych branż, na prywatne, państwowe, a także są kasy regionalne. Każdy może wybrać samodzielnie do jakiej należy, która lepiej, inaczej funkcjonuje. Pieniądze ze składek zbiera i przekazuje kasom coś w rodzaju polskiego NFZ, ale nie ma większych uprawnień. Minister zdrowia nie ma też nad systemem kontroli. Dodatkowo nie ma kontroli ilości świadczonych usług ani ich cen. To też inaczej niż w Polsce. A co, jeśli skończą się pieniądze w kasie? Nałoży ona na pacjentów opłaty.

A jak to jest z pensją podczas choroby? Przez pierwsze 6 tygodni jest to 100% pensji, później spada do 70%. Czyli całkiem atrakcyjny dla chorowitych system.