Opieka medyczna – kiedy nie skorzystamy z bezpłatnej?


Czasami dzieje się tak, że ubezpieczony NFZ musi zapłacić za świadczenia medyczne, czy to wizytę, czy badanie. Czy to się nazywa prywatna opieka medyczna? Nie, czasami trzeba zapłacić także w państwowych przychodniach. Dlaczego prywatna opieka medyczna, jeśli z niej raz skorzystamy, zamyka nam drogę do państwowych bezpłatnych wizyt finansowanych przez NFZ?

Zdarza się, że mimo iż idziemy ze skierowaniem na badanie lub do lekarza do państwowej przychodni, nie możemy ze świadczenia skorzystać bezpłatnie – a przecież jesteśmy ubezpieczeni…Dzieje się tak wtedy, kiedy byliśmy u lekarza, ale była to prywatna opieka medyczna, na dodatek niefinansowana przez NFZ. Wtedy następni lekarze specjaliści (czy to prywatna opieka medyczna, czy państwowa), których mamy zapisanych w zaleceniach od pierwszego lekarza, muszą być przez nas opłaceni, podobnie jak pierwsza w tym temacie wizyta. Tak samo będzie z badaniami. Interpretacja wyników badań też nie będzie bezpłatna.
Jeśli chcemy tego uniknąć, musimy udać się do lekarza jeszcze raz, tym razem do lekarza z podpisanym kontraktem z NFZ, który wystawi nam jeszcze raz – te same – potrzebne skierowania. Wtedy nie musi być to znany lekarz, wystarczy, że przepisze skierowania na blankiecie uznawanym przez NFZ. Może być to też prywatna opieka medyczna, ale z kontraktem NFZ.