archiwum dzienne: 22 maja 2014


Leczenie prostaty z NFZ – gdzie szukać w Warszawie?

Leczenie prostaty jest skutecznie, jeśli zostanie rozpoczęte odpowiednio wcześnie. Warto więc zacząć badania nawet po 30 r.ż., kiedy mogą pojawiać się już objawy prostaty. Leczenie prostaty można mieć za darmo z NFZ.

Dlatego warto się przebadać za wczasu, nawet profilaktycznie. Jeśli zapiszemy się wcześniej do urologa, to nawet długie terminy w przychodniach z NFZ nie będą nam szkodzić. Gdzie zatem możemy rozpocząć leczenie prostaty z NFZ?

Niezwykle trudno jest znaleźć dobrego specjalistę w leczeniu urologa. Warto zasięgnąć informacji wśród rodziny, znajomych zanim wybierze się tego właściwego. Wbrew pozorom nie musimy wcale szukać wśród prywatnych specjalistów. Równie dobrze możemy się leczyć korzystając z pomocy NZF.

Podajemy przychodnie, które w tym roku podpisały kontrakt z NFZ m.in. na leczenie prostaty, a także na leczenie innych schorzeń urologicznych.

Leczenie prostaty można rozpocząć w Warszawie w: wojskowej przychodni Cepelek na Koszykowej 78, w Centrum Medycznym „Saska Kępa” na ul. Marokańskiej 16, W Medicenter na ul. Wołoskiej 88, Medi-System na ul. Kijowskiej 11, CM Mazovia przy ul. Ciołka 30, czy Conti-Medica. Objawy prostaty na pewno rozpoznają też lekarze z przychodni Formedica przy Berezyńskiej 39, Pro Familia przy Bartyckiej 22, w szpitalu Mazovia przy KEN 47. Każda z tych przychodni ma kontrakt z NFZ na leczenie prostaty, podobnie jak: poradnia Uroligiczna przy ul. Rembielińskiej 8 lub ul. Remiszewskiej 14, AON przy ul. Al. Gen. Chrusciela 103, przychodnia na Bielanach przy ul. Kasprowicza 62, przychodnia WIlanów przy ul. Sarmackiej 10, ZOZ Bemowo-Włochy przy Wrocławskiej 19, a nawet Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej. Są także przychodnie zajmujące się stricte tego typu przypadłościami, jak np. Medyczne Centrum Diagnostyki Urodynamicznej Uro-Dyn.


Opieka medyczna – kiedy nie skorzystamy z bezpłatnej?

Czasami dzieje się tak, że ubezpieczony NFZ musi zapłacić za świadczenia medyczne, czy to wizytę, czy badanie. Czy to się nazywa prywatna opieka medyczna? Nie, czasami trzeba zapłacić także w państwowych przychodniach. Dlaczego prywatna opieka medyczna, jeśli z niej raz skorzystamy, zamyka nam drogę do państwowych bezpłatnych wizyt finansowanych przez NFZ?

Zdarza się, że mimo iż idziemy ze skierowaniem na badanie lub do lekarza do państwowej przychodni, nie możemy ze świadczenia skorzystać bezpłatnie – a przecież jesteśmy ubezpieczeni…Dzieje się tak wtedy, kiedy byliśmy u lekarza, ale była to prywatna opieka medyczna, na dodatek niefinansowana przez NFZ. Wtedy następni lekarze specjaliści (czy to prywatna opieka medyczna, czy państwowa), których mamy zapisanych w zaleceniach od pierwszego lekarza, muszą być przez nas opłaceni, podobnie jak pierwsza w tym temacie wizyta. Tak samo będzie z badaniami. Interpretacja wyników badań też nie będzie bezpłatna.
Jeśli chcemy tego uniknąć, musimy udać się do lekarza jeszcze raz, tym razem do lekarza z podpisanym kontraktem z NFZ, który wystawi nam jeszcze raz – te same – potrzebne skierowania. Wtedy nie musi być to znany lekarz, wystarczy, że przepisze skierowania na blankiecie uznawanym przez NFZ. Może być to też prywatna opieka medyczna, ale z kontraktem NFZ.